6GB |
|
Rozmawia dwóch informatyków: - Stary wpadnij do mnie, będzie impreza: muzyka, drinki, panienki! - Muzyka OK, drinki OK, a tych panienek ile będzie? - Ze 6 GB.
|
|
|
|
Fortepian |
|
- Janie! - Słucham Pana. - Czy możesz przysunąć tu fortepian? - Tak Panie. Będzie Pan grał? - Nie, ale zostawiłem tam cygaro.
|
|
|
|
Klucz |
|
Hrabia ma jechać na wojnę. - Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny! - Dobrze hrabio. Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan: - Hrabio, nie pasuje!
|
|
|
|
Kominiarz |
|
Hrabia czyta gazetę. - Janie, czy tramwaje jeżdżą po dachach? - No nie panie hrabio, tramwaje jeżdżą po szynach na ziemi. - No to dlaczego tutaj napisali, że tramwaj zabił kominiarza?
|
|
|
|
Nic nowego |
|
Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan. - No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie? - Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to, że Azorek zdechł. - Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało? - Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł. - A skąd we dworze końska padlina? - Konie się poparzyły, to zdechły. - Jak to konie się poparzyły ??... Od czego? - Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła. - A kto podpalił stajnie? - Nikt, od płonącego dworu się zajęła. - Na miłość boska, to i dwór spłonął? Jakim sposobem? - Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły. - Och! A czemu mój teść umarł? - Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała. - Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego! - Właśnie mówiłem, Jaśnie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego.
|
|
|
|
Janie |
|
Jedzie Hrabia samochodem przez las. - Janie zatrzymaj samochód, chce mi się sikać. Jan zatrzymał. - Janie otwórz drzwi i wyprowadź mnie pod drzewo. Jan otworzył drzwi i wyprowadził Hrabiego. - Janie otwórz rozporek i wyciągnij go. - Janie, leje? - Nie. - Janie schowaj go i zamknij rozporek. - Janie schowałeś go? - Tak. - Szkoda, bo leje.
|
|
|
|
Jan |
|
Hrabia beszta lokaja: - To skandal, od pół godziny dzwonię i dzwonię, a ty nie przychodzisz! - Nie słyszałem, jaśnie panie. - To mogłeś przyjść i powiedzieć, że nie słyszysz!
|
|
|
|
Drugi brzeg |
|
Blondynka idzie na spacer. Przychodzi nad rzekę i widzi drugą blondynkę na przeciwnym brzegu. - Hej - krzyczy tamta - jak mogę się dostać na drugi brzeg? Blondynka patrzy w górę i w dół rzeki, a potem krzyczy: - Ale ty jesteś na drugim brzegu!
|
|
|
|
Fanta |
|
Blondynka kupiła Fantę z zielonym kapslem. Otwiera, patrzy - na kapslu napis: "Spróbuj szczęścia znowu" - zamyka, odkręca, czyta - "Spróbuj szczęścia znowu" - zamyka, odkręca, czyta ...
|
|
|
|
Tramwaj |
|
Siedzą dwie blondynki na przystanku i rozmawiają. - Na jaki tramwaj pani czeka? - Na dwudziestkę. - Ale przecież dwudziestka jeździ tylko w dni świąteczne, a dziś jest wtorek. - Ale ja mam dziś urodziny.
|
|
|
|
Prawo Jazdy |
|
Policjant zatrzymuje blondynkę za przekroczenie prędkości i pyta ją bardzo grzecznie, aby pokazała mu prawo jazdy. Blondynka obrażona odpowiada: - Chciałabym, abyście lepiej ze sobą współpracowali. Nie dalej jak wczoraj jeden z was zabrał moje prawo jazdy, a już dziś oczekujecie, że je wam pokażę.
|
|
|
|
Granaty |
|
Brunetka i blondynka znalazły trzy granaty ręczne i postanowiły, że lepiej będzie, jeśli zabiorą je na posterunek policji. - A co, jeśli jeden nam wybuchnie, zanim tam dotrzemy? - pyta brunetka. - Nie martw się - mówi blondynka - Skłamiemy i powiemy, że znalazłyśmy tylko dwa.
|
|
|
|
|
1 2 3 ... 8 9 10 11 12 13
|