Lis |
|
Na polanie w lesie pasą się krowy. Nagle zza drzewa wychodzi zajączek i mówi: - Witam szanowne króweczki! Czy jest może między paniami jakiś cwaniaczek? - Nieee - odpowiedziały zdziwione krowy. - No to zrzuteczka po 5 złotych! Na drugi dzień sytuacja się powtarza. Zdenerwowane krowy wysłały delegację do lisa. - Ty lis, zajączek wyłudza od nas gotówkę, chodź i zagraj dla nas cwaniaczka. Lis się zgodził. Trzeciego dnia krowy znów pasą się na polanie. Przychodzi zajączek: - Witam szanowne panie. Czy jest pomiędzy paniami jakiś cwaniaczek? Lis wstaje i mówi: - Jestem, a co mały? W tym momencie zza drzew wychodzi niedźwiedź. - A nic, krówki jak zwykle po "piątalu", a cwaniaczek 15!
|
|
|
|
Autobus |
|
- Dlaczego autobus stając w Wąchocku otwiera tylko środkowe drzwi? - Bo przednie i tylne to już nie Wąchock.
|
|
|
|
Pole |
|
- Dlaczego w Wąchocku sołtys orze pole w kółko? - Bo kupił sobie konia z cyrku.
|
|
|
|
Mosty |
|
- Dlaczego w Wąchocku są 4 mosty? - Bo dopiero za czwartym razem trafiono na rzekę.
|
|
|
|
Dzwonnica |
|
- Dlaczego w kościele w Wąchocku wykopano 5 metrowy dół pod dzwonnica? - Bo sznur był za długi...
|
|
|
|
Siatka |
|
- Dlaczego w Wąchocku rozłożono siatkę pod linia wysokiego napięcia? - Żeby napięcie nie spadło.
|
|
|
|
Gumowce |
|
Dlaczego w Wąchocku ludzie chodzą w białych gumowcach? Żeby nie zostawić śladów na śniegu.
|
|
|
|
Mamusia |
|
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć: - O, mamusia! A mamusia na długo? - Na tak długo synku, aż wam się znudzę. - To mamusia nawet nie wejdzie?
|
|
|
|
Kot |
|
Teściowa po 10 latach kłótni postanawia pogodzić się ze swoim zięciem. Zaprasza jego i córkę na obiad. Podaje kotleta, surówkę, ale zapomniała o ziemniakach. Wraca do kuchni. Przezorny zięć postanawia sprawdzić, czy kotlet nie jest zatruty. Kroi kawałek i daje kotu. Ten gryzie i nagle pada na ziemię. Zięć wstaje, idzie do kuchni, bierze patelnię i zabija teściową. Wraca do pokoju i mówi do żony: - Kochanie, wyobraź sobie, że ta stara rura chciała mnie otruć. Wziąłem patelnię i ją zabiłem! Na co kot wstaje, otrzepuje się i krzyczy: - Jest!
|
|
|
|
Teściowa |
|
Po wprowadzeniu się do teściowej zięć zarządza: - Codziennie śniadanie do łóżka! Teściowa: - Chyba zwariowałeś! Żona: - Ależ mamo, on tu mieszka on tu rządzi! Zięć: - Codziennie wyczyszczone buty! Teściowa: - Chyba zwariowałeś! Żona: - Ależ mamo, on tu mieszka, on tu rządzi! Zięć: - Raz śpię z żoną, a raz z teściową! Żona: - Chyba zwariowałeś! Teściowa: - On tu mieszka, on tu rządzi!
|
|
|
|
Dziewczyny |
|
Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką: - Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale. - Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać. - To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką. - Niech i tak będzie. Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę - To ta ruda pośrodku. - Dokładnie. Skąd wiedziałaś? - Strasznie mnie irytuje i już mi się nie podoba...
|
|
|
|
Ryzyko |
|
Telegram z Kalifornii: - Teściowa nie żyje. Pogrzebać czy skremować zwłoki? Odpowiedź z Londynu: - Jedno i drugie, lepiej nie ryzykować.
|
|
|
|
|
1 2 3 4 5 ... 11 12 13
|